Dla większości ludzi samochody sprzed I wojny mają swe miejsce wyłącznie w muzeach. Pokonanie takim pojazdem blisko 100 km w ciągu jednego dnia wydaje się czymś równie oderwanym od rzeczywistości co lot na Marsa. Jednak już od 89 lat całkiem spora grupa śmiałków, co rok udowadnia, że to możliwe, nie bacząc na listopadową angielską aurę.

 

London to Brighton Veteran Car Run jest najstarszą, nadal rozgrywaną imprezą samochodową na świecie. A wszystko zaczęło się od zniesienia w 1896 r. „Red Flag Act”, co pozwoliło na podniesienie prędkości maksymalnej pojazdów na drogach publicznych do 14 mph. To wydarzenie bez wątpienia w największym stopniu przyczyniło się do rozwoju motoryzacji na Wyspach Brytyjskich. Z tej okazji uszczęśliwieni kierowcy zrzeszeni w Royal Automobile Club zorganizowali wyścig. Na trasę wybrano szlak wiodący z Londynu do nadmorskiego kurortu Brighton, a na starcie stanęły 33 pojazdy. O symbolicznym znaczeniu wyścigu dobitnie przypomniał Lord Winchilsea dając sygnał do startu rozdarciem dwóch czerwonych flag. Na pokonanie dystansu blisko 60 mil zwycięski trójkołowiec Leona Bollée potrzebował aż 3 godzin i 44 minut, a o trudach wyścigu nich świadczy fakt, że na mecie zameldowało się tylko 17 pojazdów!

Po I wojnie, w 1927 r. miłośnicy oldtimerów przywrócili imprezę, tym razem jako niedzielną przejażdżkę dla gentlemanów w samochodach wyprodukowanych przed 1 stycznia 1905 r. Szybko nabrała charakteru cyklicznego, a przerwy w jej organizacji wymusiły II wojna oraz reglamentacja paliwa w 1947 r.

Dzięki szczegółowej kontroli zgodności historycznej pojazdów, London to Brighton Veteran Car Run szybko wypracował sobie opinię najbardziej prestiżowej imprezy dla miłośników samochodów zabytkowych na świecie, a obrastając z roku na rok licznymi wydarzeniami towarzyszącymi oraz specjalistycznymi sympozjami przekształcił się w prawdziwe święto motoryzacji.

Tegoroczną edycję rozegrano tradycyjnie w pierwszą niedzielę listopada, ale wydarzenie uświetniły liczne dyskusje w siedzibie RAC odbywające się przez cały tydzień poprzedzający start. W piątek dla tych, którzy chcieliby wystartować, a nie mieli czym, dom aukcyjny Bonhamsa zorganizował aukcję samochodów zabytkowych, wśród których spora ilość reprezentowała pojazdy sprzed 1905. W sobotę jedna z głównych ulic Londynu – Regent Street zamieniła się w miejsce konkursu elegancji, do którego stanęło tylko 100 wytypowanych przez członków RAC pojazdów. Nagrody przyznano aż w 7 kategoriach, a główna trafiła w ręce Litwinki, Austry Priede-Klavina, która przywiozła do Londynu wspaniale odrestaurowanego Krastina z 1904. Prawdziwe emocje czekały w niedzielę, kiedy to jeszcze przed świtem ponad 400 zabytkowych automobili wystartowało z Hyde Parku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *