Co prawda w kalendarzu już wiosna, ale zimowa aura nadal nie odpuszcza. Zamiast narzekać na pogodę, dajmy się porwać w świat białego puchu widzianego zza kierownicy samochodu. Nie będzie to jednak samochód, który często można zobaczyć w otoczeniu śniegu.

Każdy kto kiedykolwiek miał styczność z Lamborghini Miurą, słyszał zapewne o tym, że pomimo nowinek technicznych lat 60., włoski supersamochód prowadził się na śliskiej nawierzchni delikatnie mówiąc – przeciętnie. To zresztą problem większości aut tego segmentu, co od lat sprawia, że ich właściciele wraz z pojawieniem się pierwszych płatków śniegu barykadują się wraz ze swoimi cackami głęboko w ogrzewanych garażach. Jednak nie wszyscy. Studio Kidston w nostalgiczny sposób postanowiło przypomnieć historię Szacha Iranu – Rhezy Palaviego, który tak zakochał się w Miurze, że postanowił wyposażyć ją w zimowe opony i używać auta przez cały rok, nie zważając na jej kiepskie prowadzenie na śliskiej nawierzchni.

Historia opowiedziana jest przez wieloletniego pracownika Lamborghini, Enzo Moruzziego który na przestrzeni lat odpowiedzialny był za dostarczenie samochodów klientom o statusie VIP. Włocha z Palavim oprócz relacji biznesowych, łączyła przyjaźń budowana na fundamencie motoryzacji, bowiem Szach Persji słynął ze swej miłości do supersamochodów spod znaku szarżującego byka.

Warto przetrwać nudny początek filmu, nie często bowiem można zobaczyć Lamborghini Miurę w najbardziej chyba pasującym do niej pomarańczowym kolorze kontrastującym z białym otoczeniem. Sposób realizacji ujęć oraz sama praca kierowcy sprawiają, że nie jest to tylko kolejny film o historycznym supersamochodzie jakich setki w sieci.

 

 

https://vimeo.com/211466777

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *