Czy to dlatego, że produkowała przed II wojną światową motocykle mogące bez problemu mierzyć się z jednośladami z logo BMW na baku, czy też dlatego, że przestała istnieć w 1984 r., gdy szwajcarski kierowca wyścigowy Stefan Dörflinger wywalczył dla niej w klasie 80 ccm tytuł Mistrza Świata, czy też dlatego, że niektóre modele jak K400 czy K600 są tak unikatowe, że wręcz nieznane – marka Zündapp roztacza wokół siebie magiczną aurę.

Zünder – und Apparatebau GmbH

W 1921 r. zadebiutowała motocyklem Z22, będącym wierną kopią taniego i prostego choć utytułowanego brytyjskiego jednośladu Levis Popular 2¼ HP (zwycięzca Isle of Man TT w klasie do 250 ccm w 1920). Nie miał on ani sprzęgła, ani skrzyni biegów, napęd przenoszony był skórzanym pasem, smarowanie silnika zapewniała ręczna pompa olejowa, a rozruch maszyny odbywał się na pych. Gdy silnik zaskoczył, kierowca wskakiwał na siodełko. Motocykl był zbyt delikatny na niemieckie drogi, ale niemieccy konstruktorzy sprawnie i szybko modyfikowali go, wprowadzając już w 1922 r. wzmocnioną wersję wyposażoną w dwubiegową przekładnię.

Rozwój nowej marki motocyklowej stał się dynamiczny i obfitował w konstrukcyjne i technologiczne nowinki. Co roku wprowadzano nowy model: w 1923 oferowano już 3-biegową skrzynię przekładniową i mechaniczny dozownik oleju w miejsce ręcznej pompy, w 1924 napęd łańcuchem, sprzęgło i kopak rozruchowy, a w 1925 w słynnym, na wskroś nowoczesnym modelu EM250, wyglądającym nawet z naszej dzisiejszej perspektywy jak „prawdziwy rasowy” motocykl (opowiadam o nim w filmie na stronie www.OldtimerbazaR.pl) hamulce bębnowe i gaźnik wyposażony w ssanie! Ten ostatni model osiągał prędkość maksymalną 80 km/h, a w wersji z silnikiem o pojemności 298 ccm nawet 90 km/h.

Rozwój marki Zündapp, nie mającej nawet rowerowych korzeni, był fascynujący. Dobra jakość i niezawodność pojazdów sprzyjała sprzedaży. Produkcja nie nadążała za popytem. Marka stała się niezwykle szybko znaczącym producentem w branży motocyklowej.

 

Magia?

No, może nie ze wszystkim, bowiem smarowanie mieszanką paliwowo-olejową swoich dwusuwowych silników Zündapp wprowadził dopiero w 1928 r. w modelu Z200. Od lat poszukuję jakiejkolwiek wiarygodnej wzmianki, dlaczego przez wiele lat konstruktorzy tej marki stosowali niemieszankowe smarowanie silnika. Wiodąca wtedy w rozwoju silników dwusuwowych firma DKW już od lat stosowała mieszankę. Koszty produkcji przy takim rozwiązaniu smarowania silnika były niskie, gdyż nie był potrzebny dodatkowy zbiornik na olej, magistrala olejowa i skomplikowany dozownik oleju. Nie znalazłem w literaturze sensownego wytłumaczenia wstrzemięźliwości Zündappa w zastosowaniu takiego rozwiązania. Mogę jedynie podejrzewać, że technolodzy paliwowi nie do końca wierzyli, że olej rozpuszczony w benzynie zachowuje właściwości smarne wystarczające do długotrwałej eksploatacji silnika.

Więcej w Automobiliście!mały zundapp

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *