SONY DSC

SONY DSC

Po raz ósmy początek kwietnia to wielkie, a według statystyk, największe wydarzenie motoryzacyjne w Polsce. Ponad 50 tysięcy m² powierzchni wystawienniczej, 10 pawilonów, 170 wystawców z kraju i zagranicy i rekordowa liczba odwiedzających. Przez 4 dni, od 6 do 9 kwietnia, tegoroczny Motor Show odwiedziło ponad 130 tys. gości.

To więcej niż w minionych latach i tylko potwierdzenie, że używając terminu zaczerpniętego z hydrologii „zainteresowanie motoryzacją w naszym kraju nadal utrzymuje się na poziomie stanów wysokich”. No właśnie zainteresowanie, bo sama nazwa wskazuje, że mamy do czynienia z dwoma aspektami tematu. „Motor”, czyli coś bardzo konkretnego i możliwość zaprezentowania przez producentów i importerów najnowszych osiągnięć w branży motoryzacyjnej, w tym modeli jeszcze ciepłych po genewskich premierach, oraz „show” odnoszącego się do wszystkiego, co ociera się o pasję, marzenia, a czasem tylko chęć miłego spędzenia czasu. Wielka, kolorowa i głośna otoczka tworząca nieustający spektakl z elementami Hi-Tech i wielkiego jarmarku. Dlatego, jeśli ktoś w czasie trwania Motor Show zapytałby, co mi się najbardziej podobało, odpowiedziałbym, że nie wiem!

Dopiero teraz, po opadnięciu emocji można dokładnie zastanowić się nad odpowiedzią. Oczywiste plusy to jakość ekspozycji. Poczynając od aranżacji, poprzez coraz bardziej profesjonalny kontakt z publicznością ze strony przedstawicieli handlowych, po aktualność prezentowanych modeli. Świadczy o tym ponad 60 premier krajowych i to w prawie każdym segmencie aut.

Więcej w Automobiliście!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *