Alfetta to po włosku mała Alfa. Mimo średniej wielkości nadwozia coupé, kryje w sobie sportowe serce i ciekawe rozwiązanie techniczne. Z pewnością wystarczająco dużo, aby nie nazywać jej nieco pejoratywnie małą Alfą.

 

Lata 60. to czas rozkwitu marki Alfy Romeo. Dzięki niezwykle udanej i przede wszystkim świetnie sprzedającej się Giulii sedan i coupé, można nawet użyć określenia „złota era.” Postanowiono iść za ciosem. Mimo sukcesu, zaledwie pięć lat po debiucie Giulii w 1962, rozpoczęto projektowanie równie udanego technicznie następcy. Przy projekcie nowego samochodu, słynni konstruktorzy Orazio Satta i Giuseppe Puliga decyzją zarządu mieli w zasadzie wolną rękę, jednak z wyjątkiem … użycia uznawanych za doskonałe aluminiowych górnozaworowych silników stosowanych w Giulii. Chętnie się na to na to zgodzili, ponieważ obaj uważali, że przy całej doskonałości Giulii auto nie było już rozwojowe. Stąd m.in. decyzja o wdrożeniu w nowym samochodzie nowocześniejszych i nie stosowanych dotąd powszechnie rozwiązań konstrukcyjnych.

Prace nad wersją coupé rozpoczęły się w 1967 r., równocześnie z wersją sedan. Było to nawiązanie do wieloletniej tradycji Alfy, zgodnie z którą każdy nowy model oprócz bazowego sedana uzupełniany był ofertą wersji usportowionych lub typowo sportowych, i to w oryginalnych, wyróżniających nadwoziach coupé lub kabriolet.

Projekt bryły nadwozia zarówno limuzyny, jak i coupé powierzono wewnętrznej jednostce stylistycznej Alfa Romeo – Centro Stile, ale Giorgetto Giugiaro i jego Ital Design niezależnie otrzymali również zlecenie na coupé. Nie traktowano tego jako ostrej konkurencji, ale tak „na wszelki wypadek” i dla możliwości większego wyboru.  Giugiaro zresztą już wcześniej proponował Alfie nowe coupé w postaci prototypów 1750 Berlinetta i Iguana, ale obydwa projekty pozostały bez oficjalnego odzewu ze strony producenta. Nie znaczy to, że przepadły. Przeciwnie. Stanowiły wyraźną inspirację przy projektowaniu nadwozia Alfetty coupé.

Szczególnie w Iguanie można było odnaleźć wiele elementów stylistycznych, które znalazły się później w samochodzie produkcyjnym. Bardzo podobna była linia boczna nadwozia z dużym oknem znajdującym się za słupkiem B. Projekt przygotowany przez Centro Stile, zdaniem decydentów, okazał się bardziej konserwatywny i ostatecznie w 1969 r. wybrano właśnie propozycję Ital Design.

Więcej razem z ciekawymi szkicami Giugiaro – w Automobiliście1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *