Zdarza się, że w czasie letnich wypraw zaczyna nam się gotować silnik, a nie powinien. Co robić?

Poza bardzo leciwymi samochodami, układy chłodzenia były przystosowane do jazdy latem, w górach i przy pełnym obciążeniu. Oczywiście, wiele z nich miało podawaną tzw. prędkość trwałą, przy której nic się nie działo, ale przy maksymalnej producent nie gwarantował, że nie będzie czajnika pod maską. Dla przykładu Warszawa M20 miała prędkość maksymalną podaną jako 105 km/h, ale niech by ktoś spróbował tak dłużej pojechać, to na pewno miałby problem z temperaturą. Przegrzanie zaś silnika może mieć niekorzystne skutki dla jego trwałości, bo starszej generacji oleje tego nie znosiły, a współczesnym też szkodzi. Co jednak zrobić, jeśli auto się przegrzewa?

Podzielę problem na dwie części: pierwsza – co możemy doraźnie zrobić w drodze i druga –  o działaniach w garażu lub warsztacie.

 Więcej – czytaj w Automobiliście!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *