Zdarza się, że w czasie letnich wypraw zaczyna nam się gotować płyn w silniku. co należy robić, gdy tak się stanie?

Poza bardzo leciwymi samochodami, układy chłodzenia były przystosowane do jazdy latem, w górach i przy pełnym obciążeniu. Oczywiście, wiele z nich miało podawaną tzw. prędkość trwałą, przy której nic się nie działo, ale przy maksymalnej producent nie gwarantował, że nie będzie czajnika pod maską. Dla przykładu Warszawa M20 miała prędkość maksymalną podaną jako 105 km/h, ale niech by ktoś spróbował tak dłużej pojechać, to na pewno miałby problem z temperaturą. Przegrzanie zaś silnika może mieć niekorzystne skutki dla jego trwałości, bo starszej generacji oleje tego nie znosiły, a współczesnym też szkodzi. Co jednak zrobić, jeśli auto się przegrzewa?

Podzielę problem na dwie części: pierwsza – co możemy doraźnie zrobić w drodze i druga –  o działaniach w garażu lub warsztacie.

Nie wolno otwierać korka chłodnicy, jeśli silnik jest przegrzany i bucha parą – grozi to poważnymi oparzeniami! Musimy poczekać aż ostygnie i wtedy zajrzeć, czy jest tam wystarczająca ilość płynu i oczywiście dolać. Niezależnie od tego co było tam wlane, możemy dolać wody, najlepiej destylowanej. Potem trzeba sprawdzić naciąg paska klinowego, o ile
taki jest w aucie.

W samochodach z automatycznie włączającymi się wentylatorami należy sprawdzić, czy następuje załączanie wentylatora elektromagnetycznego (np. Fiat125p) lub silnika elektrycznego. Załączenie powinno następować w sposób zdecydowany, a samo obracanie się wentylatora nie świadczy o tym, że jest załączony.

Z automatycznymi sprzęgłami wiskotycznymi (np. BMW. Ford) jest trudniej, ale strumień powietrza za wentylatorem powinien być bardzo silny przy wyż szych obrotach. Często uszkodzony jest włącznik wentylatora, zazwyczaj umieszczony w dolnym zbiorniku chłodnicy i wtedy należy go doraźnie zewrzeć, co wymaga jednak posiadania jakiegoś kawałka przewodu
i minimum zdolności technicznych.

Jeżeli wszystko działa, a samochód dalej nam się grzeje, możemy zaryzykować wyjęcie termostatu, o ile jest w aucie. Najczęściej zamontowany jest na drodze płynu pomiędzy głowicą a chłodnicą. To jednak wymaga
pewnej odwagi, posiadania prostych narzędzi i jakiejś

 Więcej – w miesięczniku AUTOMOBILISTA 7/2017 (207)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *