W 1970 r. Pontiac zbliżał się do punktu zwrotnego, a w takich okolicznościach wiele może się wydarzyć. Eklektyczna mikstura uszykowana przez stylistów nie wzięła się znikąd.

Catalina w złotawym odcieniu orzechów włoskich to świetnie zachowany „ostaniec”. Nie była remontowana, wnętrze zachowało się bardzo dobrze. Tapicerka, wszelkie błyskotki i tworzywa są nienaruszone. Plastikowe dywaniki na podłodze pasują kolorem do reszty i nie są wytarte. Licznik przebiegu wskazuje 45 000 mil (72 500 km) i wygląda na to, że ani razu nie minął 99 999, po których zaczyna liczyć ponownie od zera. Stonowane, ciepłe odcienie, jasna kierownica i szeroki prędkościomierz wyskalowany do 120 mph (193 km/godz.) sprawiają, że zatrzaskując grube, ciężkie drzwi kierowca odcina się od XXI w. i zanurza we wczesnych latach 70.

Więcej – w miesięczniku AUTOMOBILISTA 9/2017

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *