Ciemna noc, pada deszcz i do tego przestały świecić reflektory. Przecież jeszcze wczoraj wszystko było dobrze, a do domu daleko. Co mogło się stać?

Przyczyn ciemności przed maską może być kilka. Poza prozaiczną, czyli przepaleniem się żarówki (co się zdarza, ale rzadko kiedy obie przepalą się jednocześnie), skupmy się na przypomnieniu sobie, co wydarzyło się podczas jazdy na ostatnich metrach, kiedy jeszcze światła świeciły. I przede wszystkim spokojnie!

Może przyczyna leży w rozłączeniu się przewodów dochodzących do wyłącznika świateł lub przekaźniku w czasie nagłego wstrząsu lub zbyt szybkiego przejazdu przez kałużę… Przypomnijmy sobie wtedy, które z przewodów mieliśmy właśnie mocniej zacisnąć i tego nie zrobiliśmy? Zlokalizowanie utraty kontaktu i ponowne założenie końcówek przewodów to najprostsze rozwiązanie problemu. Przy zwarciu (np. przejazd przez wodę) zwykle przepali się bezpiecznik, ale instalacja elektryczna w samochodzie jest tak zaprojektowana, że przestanie świecić tylko jeden z reflektorów.

Najpewniejszą przyczyną awarii pozbawiającej nas obu świateł naraz może być wyłącznik główny świateł. Raczej nie naprawimy go na drodze w nocy i szkoda na to czasu. Poza tym, jeśli sami nie układaliśmy instalacji elektrycznej w naszym aucie, nie dojdziemy „na szybko” i przy latarce, gdzie i czego szukać.

  • Najprostsza metoda doraźnej naprawy to kawałek przewodu elektrycznego (dlatego zawsze powinniśmy go mieć w bagażniku i to tak ok. 5 metrów), nóż, szczypce i dobra taśma izolacyjna. Pożądane byłoby też posiadanie kilku par tzw. konektorów i bezpiecznik przelotowy, ale jeśli ich nie mamy, trudno. Wszystko to po to, żeby nie „tracąc głowy”, móc wykonać zastępczą instalację elektryczną, która połączy końcówki reflektorów bezpośrednio z „klemami” akumulatora.

UWAGA! Zróbmy to dokładnie, z zachowaniem biegunowości i tak, aby prowizorycznie przeprowadzone przewody elektryczne nie zwarły się gdzieś z „masą” albo nie miały kontaktu z częściami ruchomymi. Najlepiej jest połączyć styki żarówek dla świateł mijania.

Więcej bardzo przydatnych porad – w miesięczniku AUTOMOBILISTA 8/207 (208)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *