„Nie jesteś tak naprawdę skończony, póki masz dobrą historię do opowiedzenia i kogoś, kto jej wysłucha”. Ten sugestywny cytat z wyreżyserowanego przez Giuseppe Tormatore filmu „1900: Człowiek legenda” może nabrać zupełnie innego znaczenia, jeśli … opowiesz własną historię!

Swoją historię, która zaczęła się w pierwszej dekadzie obecnego stulecia od zakupu Mercedesa 170V z 1937, usłyszeliśmy od jedynego jak dotąd w historii Polaka, który jako nieliczny w świecie, jednym i tym samym samochodem uczestniczył w trzech, różniących się od siebie edycjach słynnego Mille Miglia.

W rozmowie z Marianem Stochem, bo to Jego historia, pytamy: Jak do tego doszło i skąd takie marzenia?

Mercedes 170V był pierwszym w moim życiu zabytkowym samochodem i prawdę mówiąc, o dawnej motoryzacji, jak i o całej otoczce tego świata, patrząc z dzisiejszej perspektywy mało wiedziałem. Ściślej mówiąc, niewiele… i z duszą „zbieracza” równie dobrze mógłbym realizować się kolekcjonując znaczki pocztowe, czy jak do tej pory dzieła sztuki. Dopiero Mercedes zawiózł mnie w miejsca, których dotąd nie znałem lub może zobaczyłem je z innej perspektywy. Poznałem ludzi zakochanych w autach zabytkowych, którzy z ogromną wiedzą, powoli i konsekwentnie zmieniali to moje początkowe jedynie zainteresowanie w pasję.

Krzysztof Stokłosa, Andrzej Bińczycki, Tomasz Skrzeliński, z którym uczestniczyłem parokrotnie w wyprawach do Troyes, a następnie mój przyjaciel, nauczyciel i pilot, dzięki któremu wstąpiłem do Automobilklubu Beskidzkiego – Jacek Balicki. Także koleżanki i koledzy ze zlotów i rajdów z innych regionów kraju. Państwo Ciurzyńscy, Furmanowscy, Jerzy i Grzegorz Jerzykowscy, Jan Milczek, ale też z zagranicy, jak choćby Pavel i Hana Lamla, hr. De Alessandrini, Rafaelle i Mario Passante oraz Giordano Mozzi. Tak więc „tylko Mercedes”, ale szczególny, ponieważ dzięki niemu zmieniły się moje dotychczasowe pasje!

Ludzie kochają zabytkowe samochody, ponieważ chcą poznawać – nowych ludzi, ciekawe auta, nowe miejsca! Taka jest zabytkowa motoryzacja… wciągająca!

Cała rozmowa z Marianem Stochem w miesięczniku AUTOMOBILISTA 9/2017

Komentarze zostały wyłączone