To produkt Societé Industrielle de Mécanique et de Carrosserie Automobile, ale tak naprawdę to w 100% projekt Fiata, model 508C z 1937 r., różniący się nieznacznie osprzętem elektrycznym produkowanym we Francji, ale całkowicie wymiennym z włoskim oryginałem.

Była to licencja zakupiona przez założyciela SIMCA Theodore Enrico Bartholomeo Pigozziego, naturalizowanego we Francji Włocha. Tych licencji zakupił on znacznie więcej, gdyż działał od początku lat 30. XX wieku, ale dopiero modele Fiat 500 czyli Simca 5 i 508C czyli Simca 8 osiągnęły naprawdę dużą skalę produkcji. Nie ma się co dziwić, bo auta te w swoim czasie były bardzo nowoczesne, o umiarkowanych cenach i praktycznie bez konkurencji we Francji.

Co ciekawe, samochód ten aż do 1949 r. nie był modyfikowany, podczas gdy Fiat już w 1939 zmodernizował nadwozie modelu 508C przemianowując go na 1100. We Francji modernizację zrobiono już własnym siłami – w 1949 r. samochód otrzymał wyraźnie zmienione nadwozie, inne niż Fiat, i silnik po większony do 1200 ccm. Jego następcą została Simca Aronde z trójbryłowym nadwoziem i tak naprawdę dopiero ten model Francuzi uważają za swój, mimo że odziedziczył on parę elementów z modelu 1200.

Simca 8 miała dokładnie takie same parametry jak Fiat 1100. Nie była samochodem ani lepszym, ani gorszym jakościowo. O ile przed wojną do Polski trafiały egzemplarze Fiata 1100 montowane w PZInż, to Simki 8 przyjechały do nas dopiero po wojnie. Nie udało się ustalić jaką drogą, czy tylko z oficjalnego importu czy także były przywożone przez powracających do Polski rozbitków wojennych.

Simki 8 pojawiały się jeszcze w latach 50. XX wieku w czasie imprez sportowych; głównie w rajdach. Górnozaworowy silnik o mocy 35 KM sprawiał, że ten całkiem lekki (860 kg) samochód jeździł żwawo i z łatwością przekraczał 100 km/h, co w latach 40. i 50. XX wieku nie było takie oczywiste dla aut tej klasy. Do tego dochodziły relatywnie bardzo dobre hamulce z żebrowanymi, aluminiowymi bębnami o dużej średnicy. Kłopotliwe było jedynie niezależne przednie zawieszenie w układzie dubonnet – trudne w naprawach.

Równo 60 lat temu, 19-letni student Akademii Muzycznej w Krakowie zdobył tytuł Rajdowego Wicemistrza Polski w kategorii I i klasie V. Był nim obdarzony świetnym głosem utalentowany muzyk jazzowy i zapalony automobilista – Andrzej Dąbrowski.

To był jego debiut rajdowy i przy okazji wraz z innymi zawodnikami zapracował dla Automobilklubu Krakowskiego na tytuł Drużynowego Mistrza Polski za rok 1957.

Jak przypomina sobie Andrzej Dąbrowski, zakupiona przez rodziców Simca, którą startował w rajdach, była drugim samochodem tej marki, z jakim się spotkał. Pierwszą była jeżdżąca w krakowskiej Dyrekcji Lasów Państwowych.

Więcej w najnowszym wydaniu tygodnika AUTOMOBILISTA 1/2018 (213)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *