Jedną z podstawowych czynności wykonywanych przez każdego kierowcę jest systematyczna kontrola poziomu oleju silnikowego.

Co zrobić, gdy wskazanie na bagnecie spadnie do minimum albo zasygnalizuje nam to komputer pokładowy? Jak mierzymy poziom oleju? Zaleca się, aby kierowca raz w miesiącu skontrolował poziom oleju, a w samochodach o większym przebiegu nawet częściej. Podczas tej czynności auto powinno stać na równym podłożu, a silnik musi być nie tylko wyłączony, ale i zimny.

Co więc zrobić, gdy poziom oleju spadnie poniżej minimum? Oczywiście natychmiast uzupełnić jego niedobór. Jednak taki stan rzeczy może też oznaczać nieszczelność silnika. Dlatego warto przyjrzeć się, czy na jego bloku i pod samochodem nie ma widocznych śladów wycieku.

O tym, jakim olejem zalana zostanie konkretna jednostka napędowa, decydują jej konstruktorzy. Wynika to m.in. z budowy samego silnika, rodzaju paliwa, zakładanych obciążeń mechanicznych i termicznych czy technologii układu oczyszczania spalin. Właściwą informację o zastosowanym oleju można znaleźć w książce obsługi pojazdu bądź uzyskać w serwisie danej marki.

Obecnie łatwym i jednocześnie wiarygodnym sposobem stały się również elektroniczne wyszukiwarki „doboru oleju” na stronach internetowych koncernów naftowych. Przykładową możemy znaleźć pod adresem: http://dobierz-olej.totalpolska.pl/. Starsze silniki, np. te sprzed 15 – 20 lat nie są tak wymagające jak współczesne, ale i tu trzeba zachować podstawowe zasady doboru oleju.

Zasady doboru oleju

Dolewany olej powinien odpowiadać określonym przez producenta samochodu międzynarodowym normom, jak API czy ACEA, nawet jeśli robimy to w podróży.

„Jeżeli producent samochodu zaleca zastosowanie oleju o jakości API SJ, oznacza to, że nie wolno stosować produktów niższej jakości jak SG, ale – jak w kolejności alfabetycznej – zawsze możemy użyć wyższą jakość, np. SL czy SM. W przypadku specyfikacji ACEA nie jest już tak łatwo, na przykład oleju klasy ACEA A3/B4 nie można zastąpić niższą, np. ACEA A2/B2” – dodaje Andrzej Husiatyński, doradca techniczny TOTAL Polska. „W przypadku specyfikacji ACEA ważne są również normy określające oleje tzw. energooszczędne. Jeżeli takie zalecenie podaje producent samochodu, to możemy zastosować np. olej spełniający ACEA A5/B5, jak i A3/B4. Jakość tych produktów jest bardzo zbliżona, jedynie stracimy na nieco większym zużyciu paliwa”.

Specyfikacja ACEA obejmuje również specjalną grupę olejów Low SAPS (tzw. niskopopiołowych), wymaganych w samochodach z filtrem cząstek stałych DPF. Wówczas należy bezwzględnie stosować, także jako dolewkę, olej o oznaczeniu ACEA od C1 do C5. W tym zestawieniu specyfikacja ACEA C3 jest najbardziej uniwersalna i można taki olej zastosować, gdy wymagany jest olej o innym oznaczeniu Cx.

Dodatkowo większość producentów samochodów podaje swoje wymagania określając odpowiednią homologację, jaką olej ma spełniać, np. VW 504.00/507.00 czy GM/OPEL Dexos2 czy BMW LL04.

„Szczególnie wrażliwe na zastosowanie nieodpowiedniej jakości i normy oleju są nowoczesne silniki benzynowe z wtryskiem bezpośrednim i doładowaniem. W takim przypadku zastosowanie produktu o innym składzie chemicznym może spowodować zwiększenie częstotliwości przedwczesnych samozapłonów przy niskiej prędkości obrotowej i doprowadzić do zniszczenia silnika” – uzupełnia Andrzej Husiatyński z TOTAL Polska. „Jeśli zachowujemy normę zalecaną przez producenta samochodu, to przy dolewkach oleju mniejsze znaczenie ma jego lepkość. Bez obaw zamiast 5W-30 możemy zastosować np. 5W-40 i odwrotnie”.

Na koniec jeszcze jedna, ważna uwaga: przed dolewką oleju należy pamiętać, aby silnik ostygł. Kontakt zimnego oleju z rozgrzanym blokiem jednostki napędowej może doprowadzić do uszkodzenia głowicy na skutek naprężeń termicznych! Jeżeli dolewki dokonaliśmy awaryjnie w drodze olejem o nieco innych parametrach, to nie będzie błędem, po zakończeniu podróży, dokonać jego wymiany.

AUTOMOBILISTA 5/2018 (217)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *