Obecne na polskim rynku motocykle MZ, począwszy od modelu BK 350, cieszyły się zawsze zasłużoną renomą. Ze względu na swoją dobrą jakość trafiły również do służby w ówczesnej milicji.

W latach 50. podstawowym motocyklem używanym przez Milicję Obywatelską były modele M 72 i ich następcy, Dniepry i Urale. Występowały głównie, a może wyłącznie, z wózkiem bocznym w oddziałach kontroli ruchu drogowego w tzw. lotnej czyli mobilnych patrolach drogowych. Niestety były to motocykle ciężkie i niezbyt szybkie, a do tego drogie w eksploatacji. Normy zużycia paliwa oscylowały w granicach 8–10 litrów / 100 km. Szybkie, niezawodne i oszczędne emzetki znacznie lepiej się do tego nadawały. Nasze Junaki też teoretycznie mogłyby służyć by mogły w tej roli, ale mając podobne ceny były bardziej zawodne, a poza tym już w 1965 r. przerwano ich produkcję. Cywilni klienci wiedzieli o tym od dawna i ktoś, kto miał do wydania niemałą kwotę ok. 24 tys. złotych, zdecydowanie poszukiwał MZ-tki lub Jawy. Dlaczego Jawy nie trafiły do Milicji – nie wiem, bo poza jedną
kompanią reprezentacyjną na Jawach 500 OHC nie widywano ich w służbie. Do służby w MO trafiały już najprawdopodobniej motocykle MZ ES 250/1 (lata 1962 – 67), ale najbardziej utrwaliły się MZ ES 250/2 Trophy, które weszły do produkcji w 1967 r.

Nie od rzeczy jest tu nadmienić, że już w latach 70., w tzw. dekadzie Gierka, sprowadzano dla milicji, w niedużych ilościach, motocykle zagraniczne, z których widywałem piękne i szybkie Hondy, Yamahy i BMW. Koniecznie trzeba też wspomnieć o tym, że wyszkolenie milicyjnych motocyklistów
było znakomite i poświęcano mu wiele czasu – to zdaje się przetrwało do dzisiejszych czasów i jak wiele razy mogłem obserwować w czasie eskortowania i wspomagania przejazdów kolumn pojazdów zabytkowych przez miasta, policjanci na jednośladach jeżdżą po prostu świetnie. Oczywiście używają współcześnie mocnego i nowoczesnego sprzętu, głównie japońskiego.

Dlatego w ramach historycznego przeglądu przedstawiamy kilka popularnych motocykli używanych przez „drogówkę” do początku lat 90. Wszystkie prezentowane jednoślady należą do Pawła Krajewskiego kolekcjonującego sprzęt drogowy milicji i policji z lat 1944 – 1991. Nie są to kopie, a każdy z prezentowanych jednośladów ma za sobą służbę w milicji bądź policji i sporym staraniem został odkupiony z likwidowanych zasobów służb operacyjnych drogówki lub innych udokumentowanych źródeł. W kolekcji znalazły się też inne przedmioty związane z pojazdami i ich
wyposażeniem, dokumentacja techniczna i eksploatacyjna.

Więcej: AUTOMOBILISTA 9/2018 (221)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *