Do dzisiaj prawdopodobnie nie przetrwały żadne sprawne egzemplarze Polskiego Fiata 125p Monte Carlo i Akropolis, ale może ten nasz…

Ocena jest trudna, w związku z tym prezentujemy opinię Ryszarda Rozpondka i Piotra Prędkiewicza, którzy dysponują sporą ilością dokumentacji i poświęcili dużo czasu na analizę wyposażenia wersji Monte Carlo i Akropolis.

Wyposażenie różniące wersje Monte Carlo i Akropolis od standardowego (wybrane pozycje):

– Silnik 1600/1800 z rodziny DOHC Fiata

– Skrzynia biegów wraz ze sterowanym linką sprzęgłem ze sprężyną centralną

– Elektryczny silnik wentylatora

– Obrotomierz VDO

– Reflektory przeciwmgielne

– Układ wydechowy z samochodu Fiat 132 z ozdobną końcówką rury wydechowej

– Koła jezdne typu lekkiego 5J*13

– Koło kierownicy z trzema szprychami o średnicy zewnętrznej 360 mm

– Lusterka Vitaloni montowane na przednich błotnikach

– Silniki występujące w samochodzie Polski Fiat 125p Monte Carlo/

Akropolis to silniki z rodziny DOHC Fiata, zaprojektowane przez inżyniera Lamprediego, pierwszy raz zastosowane w Fiacie 125, następnie nieznacznie zmodyfikowane stosowane były w Fiatach 132 oraz Polskich Fiatach 132p. Właśnie silniki z tych samochodów wraz ze skrzynią biegów były używane w Polskich Fiatach 125p Monte Carlo/Akropolis.

Te ustalenia powstały głównie na podstawie zachowanej dokumentacji, ale innymi źródłami nie dysponujemy, zaś bardzo mała liczba wyprodukowanych Akropolisów nakazuje być bardzo sceptycznym oglądając każdy egzemplarz. Nasz posiada silnik DOHC, ale nie mamy 100% pewności, jaka jest jego pojemność, chociaż dokumenty mówią wyraźnie o 1,8 litra.

Skrzynia biegów to rzeczywiście włoski wyrób. Obrotomierz jest polskiej firmy Lumel, a na błotnikach nie ma niewygodnych lusterek. Samochód był częściowo lub całkowicie lakierowany. Jedno jest pewne – jego nadwozie pochodzi z 1974 r., a nie jest jak w większości kopii Akropolisa adaptowane i przerabiane z młodszych Polskich Fiatów lub FSO 1500. Na dodatek, aby nie było tak jednoznacznie, zdaniem Jacka Bartosia, wyprodukowano nieznaczną liczbę Monte Carlo/Akropolis na bazie modelu MR 75, ale nie ma na to innych dowodów jak jego słowa.

Pierwsze wzmianki o Polskim Fiacie 125p w wersji Monte Carlo pochodzą z „Motoru” nr 24 z 1972 r., jednak tam nie ma mowy o silnikach z Fiata 132. Najprawdopodobniej dopiero w 1973 r. zaoferowano w sprzedaży najnowszy produkt żerańskiej FSO, przeznaczony dla amatorów szybszej jazdy, czyli Fiata 125p Monte Carlo i Akropolis. Nazwy powstały jako marketingowe wykorzystanie zeszłorocznych sukcesów naszych załóg we wspomnianych już rajdach.

Rok 1973 nie był jednak szczególnie szczęśliwy dla motoryzacji. Mało kto już dzisiaj pamięta, że od 1 grudnia ograniczono w Polsce maksymalną prędkość samochodów do 80 km/h, motywując to oszczędnością paliw. Francuzi dopiero w 2018 na to wpadli. Jak przestrzegano tego przepisu? Tak mniej więcej jak dzisiaj „pięćdziesiątki” w terenie zabudowanym, czyli tylko niektóre samochody ze znakami „Nauka Jazdy” go respektowały.

W dewizowej wersji seryjnej kosztowały od ok. 3400 $ za mniejszego Monte Carlo do ok. 3600 $ za większego Akropolisa. Był to niezły majątek, za tę kwotę można było kupić mały dom w okolicach Warszawy. Część samochodów znalazła swoje miejsce w sporcie, część trafiła do prywatnych odbiorców – także za granicą. Jednak skala produkcji była ciągle za mała. Do dzisiaj nie udało się ustalić całkowitej liczby wyprodukowanych modeli Monte Carlo i Akropolis. Zdaniem Jacka Bartosia, ówczesnego szefa technicznego działu sportu FSO, zbudowano nie więcej niż tysiąc samochodów Monte Carlo i nie więcej niż 50 Akropolisów.

Pierwszy duży międzynarodowy rajd roku 1973, czyli 42. Rajd Monte Carlo stał się bardzo dobrym doświadczeniem dla naszych załóg startujących na Fiatach 125p Monte Carlo. Załoga Robert Mucha / Ryszard Żyszkowski zajęła 35. miejsce w klasyfikacji generalnej i 15. miejsce w grupie 2. Jechali samochodem z numerem startowym 41. Według informacji Jacka Bartosia, były to samochody bardzo mało różniące się układem napędowym od wersji handlowych. Oczywiście posiadały wymagane przepisami FIA dodatkowe elementy wyposażenia, ale pozbawiono je wszystkiego, co zwiększało masę i nie było konieczne do jazdy.

Jerzy Kossowski

Więcej o Polskich Fiatach 125p Monte Carlo i Akropolis w miesięczniku AUTOMOBILISTA 10/2018 (222)

Odpowiedź na Polski Fiat 125p – Akropolis i jego historia

  1. matek125 pisze:

    Witam

    Odmiany MC oraz AC pierwszy raz publicznie pod takimi nazwami (nawiązując do sukcesów 125p w rajdach) i z silnikami 1600/1800 zaprezentowano dziennikarzom w lutym 1974 roku w FSO), następnie podjęto szybie prace, które miały na celu uzyskanie homologacji niezbędnej dla udziału w zbliżającym się właśnie w kwietniu 74r Rajdzie Safari. Potrzebne było co najmniej 500 sztuk. Warto wspomnieć o publicznej prezentacji tych odmian na placu defilad w Warszawie (znana relacja i zdjęcia w Motorze). Pokazano tam 2 egzemplarze: MC i AC. Zdjęcia z Motoru były czarno białe, ale na pewno jeden z fiatów był w kolorze SELEDYNOWYM (nie > bahama), a jego zdjęcia w kolorze są znane m.in. z książki o Polskim Fiacie autorstwa Zdzisława Podbielskiego. Jest więc nie możliwe aby samochody w tej specyfikacji pojawiły się w sprzedaży wcześniej tzn. przed 1974 rokiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *