Trafiła do mnie z likwidowanej kolekcji w doborowym towarzystwie – ze wschodnioniemieckim IWL SR 56 zwanym Wiesel. Pozostałymi towarzyszami byli czechosłowacka Čezeta 501 i francuski Peugeot S157 B.

Wymienione jednoślady pochodzą z tego samego okresu produkcji, zatem porównawcze spojrzenie na nie było dla mnie oczywiste i interesujące. Peugeot wyróżnia się finezją i lekkością optyczną, ale i rzeczywistą, gdyż waży zaledwie 110 kg, IWL siermiężnością i potężnym trapezowym opartym na drążkach skrętnych tylnym wahaczem, Čezeta fascynuje linią karoserii z charakterystycznym klinowym nosem, za który tak wielu z nas ją podziwia, a Bella – no cóż – wyróżnia się dwufunkcyjnym kluczykiem Bosch.

Tak! Wystarczy najpierw włożyć go w otwór z lewej strony nadwozia pod linią kanapy, by z jego pomocą otworzyć kranik paliwa, który sprytnie połączono odejmowanym wałkiem z otworem w karoserii. Odejmowalnym, bo należy go zręcznym ruchem zdemontować przed uniesieniem obudowy silnika, gdy musimy z jakichś powodów do niego dotrzeć. Gdy otwieramy przepływ paliwa, kluczyk wyjmujemy i wciskamy go już teraz w stacyjkę na kokpicie, by włączyć elektryczny(!) starter i uruchomić silnik.

Zapłon fascynuje – jest natychmiastowy. Pamiętać należy jedynie, by mieć zainstalowane dwa sprawne akumulatory ukryte za osłoną znajdującą się pod kierownicą. Ich lokalizacja jest doskonale dobrana. Ewentualne doładowanie ich – w razie potrzeby – dzięki doskonałej dostępności nie stanowi żadnego problemu.

W latach powojennych dla większości nie tylko niemieckiego, ale europejskiego społeczeństwa w zasięgu był w zasadzie wyłącznie jednoślad: rower lub motocykl, w tym skuter. Firmy prześcigały się w ofertach skierowanych do potencjalnych klientów. Potężny przedwojenny producent modeli takich jak KS 750 (do 1944), KS 600 (do 1941), K 500 (do 1940), DB 200 (do 1940) zetknął się z nową powojenną rzeczywistością gospodarczą.

Początkowo po podpisaniu 7 maja 1945 w Reims bezwarunkowej kapitulacji III Rzeszy zakazano w Niemczech montażu jakichkolwiek pojazdów. Zündapp zajął się produkcją maszyn do pisania i przetwórstwem ziemniaka. Gdy w 1947 otrzymał za zgodą Aliantów prawo do wznowienia produkcji jednośladów, opracował konstrukcję i technologię modelu DB 201, czyli zmodernizowanej wersji flagowego, przedwojennego DB 200, wyposażając nowy model w teleskopy w miejsce trapezu w zawieszeniu przednim. Jednoślad był dostępny od 1950.

By utrzymać się na pełnym konkurencji rynku producenci poszukiwali kierunków rozwoju gwarantujących stabilność wytwórni. Motocykle luksusowe nie miały zbytu. KS 601 dobrze znany jako Der Grüne Elefant, którego produkcję opartą na doświadczeniach zdobytych przy produkcji modelu KS 600 rozpoczęto w 1950, nie sprzedawał się dobrze. Znalazł za to uznanie w USA, na który to rynek eksportowano go z sukcesem. Ten doskonały jednoślad z logo Zündapp na baku był ostatnim potężnym i prestiżowym jednośladem w dziejach tej marki. Zakończono jego produkcję w 1957, a usportowioną wersję rok później. Stwierdzono, że rynek lokalny i owszem, wchłonie oprócz lekkich motocykli inne jednoślady, ale mogą to być wyłącznie motorowery i skutery. Zündapp sprostał nowemu wyzwaniu – rozpoczęła się epoka produkcji motorowerów zwanych Combinette (od 1954) i skuterów Bella!

Piotr Kawałek

Więcej: AUTOMOBILISTA 12/2018 (224)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *