Nadwozia obydwu p0orównywanych aut zostały zaprojektowane przez zespół, którym kierował słynny francuski stylista Paul Bracq. Na obydwu nadwoziach widać bardzo podobne rozwiązania stylistyczne: pionowy układ świateł przednich i subtelne, poziome światła tylne, niemal identyczny rysunek boczny z charakterystyczną, chromowaną listwą idącą przez całą długość pojazdu, kształt okien i dachu oraz użyty w tych modelach po raz ostatni typowy dla Mercedesa układ wycieraczek umieszczonych naprzeciwko siebie. Wrażenie bliźniaczego niemal podobieństwa potęgują odrobinę różniące się odcieniem szare lakiery: 733 Phantomgrau na W 115 oraz 124 Arabergrau na W 108.

Po otwarciu drzwi utwierdzimy się tylko w przekonaniu, że auta są ze sobą blisko spokrewnione. Układ zegarów i lampek kontrolnych jest niemal identyczny. Osobiście bardzo odpowiadają mi zastosowane okrągłe zegary ze względu na ponadczasową urodę i przede wszystkim wzorową czytelność.

W przypadku porównywanych Mercedesów różnice w odczuciach z jazdy są bardo duże. W 115 (dzisiejsza klasa E) to samochód wyposażony w czterocylindrowego diesla OM 615 o znikomej jak na dzisiejsze oczekiwania mocy 60 KM.
Silnik donośnie daje znać, że mamy do czynienia z techniką wysokoprężną. Czterobiegowa przekładnia manualna pozwala na
przyjemną, precyzyjną zmianę biegów.

Przesiadka do W 108 to mimo opisanych wcześniej podobieństw wizualnych – olbrzymia zmiana w odczuciach z jazdy. Samochód wyposażony jest w sześciocylindrowy, benzynowy silnik 2800 cm3 i mocy 160 KM, o oznaczeniu fabrycznym M130. Czterobiegowa skrzynia automatyczna bardzo płynnie zmienia przełożenia. Układ kierowniczy wyposażony we
wspomaganie pracuje lekko. Wszystko to doskonale oddaje charakter protoplasty dzisiejszej klasy S.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *