W najnowszym wydaniu miesięcznika AUTOMOBILISTA znajdziecie Państwo kilka bardzo ciekawych artykułów, w których autorzy powracają do minionych, zaraz powojennych czasów.

Decyzje podjęte na przełomie lat 40. i 50. Zdeterminowały rozwój polskiej motoryzacji na wiele lat. Od paru już lat PRL zrobił się modny. Prawie wszystko, co związane z tym okresem, zaczyna otaczać aura wyjątkowości, „fajności”, wręcz magii. Dla młodszych to urok lat, które pozostają poza ich pamięcią, dla starszych – trochę tęsknota za czasami młodości, które zawsze wydają się lepsze niż rzeczywiście mogły być. Wiele w tym racji, bo po 1989 r. tłumnie odrzucano wszystko, co związane było z PRL-em. Dzisiaj doceniamy i wzornictwo, i osiągnięcia inżynierów czy techników, pamiętając o ograniczeniach, którym wszyscy wówczas podlegali. Nostalgia ta obejmuje głównie lata 60. czy 70., a często zapomina się o specyfice lat tuż powojennych. Były to bardzo trudne czasy, bo nie tylko destrukcyjny system polityczny, ale i potworne zniszczenia wojenne determinowały wszelką działalność twórczą i produkcyjną. Decyzje wówczas podjęte, a motoryzacja jest tylko jednym z przykładów, wpłynęły na rozwój wszystkich dziedzin życia Polaków w późniejszych latach PRL-u – czy to w okresie gomułkowskiej „małej stabilizacji”, czy gierkowskiej ósmej potęgi gospodarczej.

Z zupełnie niezwykłej rozmowy z Ryszardem Dworakiem, możemy dowiedzieć się, jak wyglądała praca projektantów w zakładach motoryzacyjnych w latach 50. W jubileuszowym artykule z 2002 r. przypominamy akcję czasopisma „Horyzonty Techniki” samodzielnej budowy samochodu oraz pojazdy zbudowane przez Adama Słodowego w zupełnie amatorski sposób. Takie to były czasy, gdy produkowanych Warszaw i Syren było zdecydowanie za mało i nie były dostępne dla wszystkich, którzy marzyli o własnym aucie. A do tego jeszcze i Żuk, i Fiat 125p czyli dużo polskiej motoryzacji, którą Nasi Czytelnicy najbardziej lubią i o którą stale nas proszą. No cóż, czasami była to bardzo siermiężna motoryzacja jak m.in. Żuk zwany „kurołapem”, ale nie takie rzeczy wybacza się samochodom, które na stałe zapisały się w historii rodzimej motoryzacji.

W najnowszym wydaniu miesięcznika AUTOMOBILISTA 2/2019 (226) polecamy m.in.

    • 20 lat Automobilisty – Chcesz mieć samochód? Zrób go sam! – historia pierwszych SAM-ów Adama Słodowego
    • Ulga weterańska – dla kogo?
    • Fiat 125p vs 125 – polski kontra włoski
    • Maserati Spyder – koło ratunkowe
    • Henderson model K – 100-letni rdzewiak
    • Skutery z NRD – nie tylko Berlin
    • Hot, hot, hot – historia amerykańskich hot rodów
    • Żuk A-03 – „kurołap” do każdej pracy
    • Model – Jaguar C-Type w detalach
    • Silnik Wankla – wszystko, co trzeba wiedzieć
    • Dingo czyli kosz do Junaka – Ryszard Dworak wspomina
    • Mercedesy Kombi – nie tylko z Sindelfingen
    • Goliath Typ 34 – jeden z zaledwie 90
    • 70 lat Stara

Autom

To wszystko i jeszcze więcej, w najnowszym wydaniu miesięcznika AUTOMOBILISTA 2/2019 (226) w sprzedaży od 22 stycznia 2019 r.

Gorąco polecamy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *