Historia braci Toma i Williama Hendersonów nie jest do końca typowa dla amerykańskiej motoryzacji, którzy swoje projekty rozpoczęli od potężnego motocykla, a nie roweru z silnikiem.

Zaczynali w roku 1911, ale to był jeszcze zdecydowanie okres pionierski. Ich losy splotły się z Ignazem Schwinnem, który w tym samym roku przejął wytwórnię niezłych motocykli Excelsior. Trzeba dodać, że w tym samym czasie w Anglii i Niemczech funkcjonowały również firmy o nazwie Excelsior, ale nie miały one ze sobą nic wspólnego. Dzisiaj marka Henderson znana jest głównie kolekcjonerom, a nazwisko przedsiębiorcy Schwinn jest znane szerokim rzeszom rowerzystów, jako jedna z najlepszych marek na świecie. Gdzieś po drodze nastąpiła zmiana. Wróćmy więc na chwilę do historii.

Pierwszy motocykl, braci Hendersonów, z roku 1912, miał od razu cztery cylindry ustawione w rzędzie i charakteryzował się tym, że był niezwykle długi – jego rozstaw osi wynosił 165 cm! Konstruktorzy zrobili to, by kierowca siedząc pomiędzy tak daleko rozstawionymi kołami był najmniej narażony na wstrząsy na marnych drogach.

Motocykl miał jeden podest znajdujący się przed silnikiem co też było ich pomysłem. Wydaje się jednak, ze dwa podesty lub podnóżki dają zupełnie inny kontakt z jednośladem i one pojawiły się w Hendersonach później. Z czterocylindrowego silnika o pojemności 1065 cm3, pierwszego modelu, „wycisnęli” w końcu całe 8 KM, za które trzeba było zapłacić 325 $, co było kwotą porównywalną z Fordem T. To porównanie nie jest przypadkowe, bo w roku 1917 Henry Ford kupił sobie Hendersona model G za całe 370$. Podobno, jak to zamożny człowiek, próbował się targować o cenę, ale bezskutecznie.

Kolejne modele, wyłącznie czterocylindrowych Hendersonów, były wielokrotnie modyfikowane otrzymując jako oznaczenie kolejne litery alfabetu. Z najważniejszych wydarzeń z tego okresu należy wymienić podróż dookoła świata, którą odbył Carl Steams Clancy w roku 1912 oczywiście na Hendersonie. W roku 1915 pojawił się pierwszy model E ze skróconym rozstawem osi, a firma dostała spory zastrzyk finansowy dzięki zamówieniom z Włoch, w których, z powodu wojny, nie można było kupować ciężkich motocykli brytyjskich lub angielskich. Rok później, pomimo znacznych usprawnień, jak własna dwubiegowa przekładnia, cena motocykla spadła do 295$, ale w obliczu wojennych problemów ekonomicznych cena została podniesiona o 30$.

Zawiłości biznesowe
Skomplikowana i co by nie rzec bardzo dobra konstrukcja Hendersonów, nie wytrzymywała konkurencji Indiana i Harley – Davidsona. Nie pomogła tu przewaga techniczna, sportowe osiągnięcia i bardzo dobra opinia użytkowników. Ta konkurencja została także dostrzeżona przez Ignaza Schwinna, którego Excelsiory również gorzej się sprzedawały. Jego pomysłem było rozszerzenie oferty przez zakupienie firmy braci Toma i Williama Hendersonów, co miało miejsce w końcu roku 1917. Przejmował firmę wraz z ich ostatnim modelem G wyposażonym już w trójbiegową skrzynię przekładniową. Cała produkcja motocykli została przeniesiona z Detroit do Chicago, ale bracia dalej pozostawali w firmie jako konstruktorzy.

Jednak po roku współpracy ze Schwinnem zdecydowali, że pójdą dalej swoimi drogami. Tom zdecydował się na sprzedawanie motocykli w Europie, a William zaś przeniósł się do Filadelfii, aby konstruować tam swoje czterocylindrowe motocykle w firmie ACE, finansowanej przez Maxa Sladkina z Haverford Cycle Company. Znawcy oceniają motocykle ACE jako najlepsze na świecie czterocylindrowe maszyny tamtych czasów, a konkurencja była spora – belgijski FN, Pierce, Cleveland czy oczywiście Henderson. Motocykle ACE obwołano w prasie amerykańskiej najszybszymi na świecie, bo w roku 1923 Red Wolverton rozwinął na egzemplarzu XP4 prędkość 209 km/h. Pewnie gorzej było z hamowaniem z takiej prędkości, gdyż motocykl miał tylko mały hamulec taśmowo – bębnowy na tylnym kole. Niestety William Henderson nie doczekał tego rekordu bo w roku 1922 zginął w katastrofie podczas jazdy testowej na motocyklu ACE i jego znakomite projekty zostały po kilku latach zakupione przez Indiana. Pierwszy czterocylindrowy Indian Four, z roku 1927 był prawie dokładnym odwzorowaniem ACE.

Odejście braci Hendersonów nie zatrzymało produkcji tej marki u Ignaza Schwinna. Pierwszą widoczną zmianą było podłożenie pod napis „Henderson” na zbiorniku paliwa dużej litery „X” jako związek z Excelsiorem. Schwinn zakupił wraz z fabryką także prawa do prestiżowej marki Henderson i dlatego wspomniany wcześniej William swoje późniejsze motocykle musiał nazwać ACE, co po angielsku też brzmi nieźle. Produkcja Hendersonów – Excelsiorów trwała jeszcze przez 12 lat aż do roku 1931. Kolejne modele oznaczano zgodnie z tradycją firmy literami alfabetu. W silnikach stosowano już tylko olejenie ciśnieniowe, wzmocniono ramy i w roku 1919/1920 zastosowano rozrząd dolnozaworowy. W tym momencie trzeba wspomnieć, że dotychczasowe silniki Hendersonów miały rozrząd IOE czyli górno – dolny. Zawory ssące były górne, a wydechowe dolne. Ten przełom dokonał się w modelu „K” jaki oglądamy na zdjęciach. Jego silnik ma zwiększoną pojemność do 1310 cm3, co pozwoliło na rozwijanie 18 KM. W zasilaniu zaczęto stosować gaźniki Zenith zamiast Schebler.

Porównywalny cenowo dwucylindrowy Indian PowerPlus Model F z jednego litra pojemności osiągał również 18 KM. Henderson był jak na tamte czasy szybki, bo bez trudu przekraczał 120 km/h, co biorąc pod uwagę sztywne tylne zawieszenie, i słabiutki hamulec, tylko na tylnym kole, wymagał ogromnej odwagi od kierowcy. Hamulec ten posiada co prawda podwójny mechanizm bo ma szczęki wewnątrz bębna jak i taśmę na zewnątrz, ale w sumie hamowanie to zamiana energii kinetycznej na ciepło i tu ono nie bardzo mogło się rozpraszać. Hamulec w przednim kole Hendersonów pojawił się dopiero w późnych latach 20., ale jego rozmiary były mało imponujące.

Koniec produkcji motocyklowej Ignaza Schwinna wyznaczył Wielki Kryzys i ostatni model Excelsiora „X” z silnikiem V2 oraz Hendersona model KL, oczywiście z czterocylindrowym, wyjechały z fabryki w Chicago w roku 1931. W roku 1998 podjęta został próba reaktywacji legendarnej marki, należącej do Wielkiej Trójki motocyklowej USA czyli Harley – Davidson, Indian i Excelsior. Pojawił się wtedy w roku 1999, Excelsior – Henderson Super X, V-Twin o pojemności 1,4 litra i mocy 82KM, ale na znalezienie się wśród motocyklowych klasyków będzie musiał jeszcze parę lat poczekać

Henderson model K z polskiej kolekcji
Motocykl należy do znanego kolekcjonera motocykli Bogdana Romanowskiego, posiadającego w swej kolekcji między innymi jedyny w pełni sprawny egzemplarz Sokoła 500 (opis Automobilista nr 11/2013). Motocykl pochodzi z Belgii i został zakupiony w stanie nieznacznie zdekompletowanym i ogólnie zaniedbanym, bez ogumienia i nawet resztek lakieru. Wcześniejszych losów tego motocykla nie znamy.

Jerzy Kossowski

Więcej: AUTOMOBILISTA 2/2019 (226)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *