Niemal równocześnie z uruchomieniem produkcji pierwszego powojennego Willysa Jeepa, czyli modelu M38A1, w roku 1951, OTAC czyli Ordnance Truck Automotive Command opracowało założenia dla nowego małego pojazdu wojskowego o ładowności ¼ tony.

Nie znamy kulis tego przetargu i konkurentów, jacy pretendowali do uzyskania zamówienia rządowego. Ostatecznie zlecenie opracowania prototypu zlecono Ford Motor Company, który przedstawił koncepcję samochodu o samonośnym nadwoziu, z napędem na wszystkie cztery koła i niezależnym zawieszeniem wszystkich czterech kół. Dodatkowym utrudnieniem dla konstruktorów był wymóg, aby produkcja przyszłego Military Utility Tactical Truck, czyli MUTT, mogła być prowadzona przy użyciu niezbyt zaawansowanego technologicznie wyposażenia. Do tego jego konstrukcja musiała przewidywać trudne warunki eksploatacji technicznej w krajach Trzeciego Świata, a koszty zakupu i użytkowania musiały być akceptowalne w niezbyt zamożnych krajach. Mówiąc krótko, miał powstać samochód terenowy o nowoczesnej, ale bardzo prostej konstrukcji, tani w zakupie i eksploatacji oraz nie wymagający zbyt wiele od personelu technicznego.

Długa droga prototypów

Droga do wersji produkcyjnej MUTTa była dość długa, zupełnie nie amerykańska. Co prawda, pierwszy prototyp był gotowy już w roku 1952, ale drugi, z oznaczeniem XM151 dopiero w roku 1954. Dwa lata później przygotowano dwie kolejne wersje prototypowe. Pierwszą był XM151E1 z bardzo lekkim nadwoziem aluminiowym, zaś drugi XM151E2 z nadwoziem stalowym. Po blisko trzech latach badań i testów w różnych warunkach drogowych (a raczej bezdrogowych) i klimatycznych, został zatwierdzony do produkcji seryjnej model XM151E2, ten ze stalowym nadwoziem. Jedyną pozostałością po aluminiowym konkurencie stały się tarcze kół jezdnych z lekkiego stopu w pierwszej serii produkcyjnej. Seryjna produkcja, która została przyznana zakładom Forda, rozpoczęła się w roku 1960, czyli 9 lat po rozpoczęciu prac projektowych. Na marginesie – ciekawe, czy fakt, że Robert McNamara miał silne powiązania z lobby wojskowym, miał wpływ na przyznanie produkcji MUTTa głównie Fordowi. Przypomnę tylko, że w listopadzie roku 1960 McNamara został prezesem Forda (jako pierwszy spoza rodu), a w końcu tegoż roku został sekretarzem obrony USA za prezydentury Kennedy’ego.

Samochód miał być tani, ale wyszło, że chyba tylko w produkcji, bo ten niesłychanie uproszczony samochód kosztował w początku lat 60. około 3260 dolarów, co dawało się porównać z prostszymi wersjami Cadillaców. Najdroższy w roku 1960, „cywilny” Ford – Galaxie Sunliner Convertible Coupé kosztował 2860 dolarów i jak widać zamówienia dla armii ( nie tylko amerykańskiej) mają swoją ekonomiczną i polityczną specyfikę.

Pierwsza seria Fordów MUTT była produkowana do roku 1963 pod nazwą M151, kiedy wojskowi zażądali wzmocnienia konstrukcji samochodu umożliwiającej instalację cięższego uzbrojenia. Pociągnęło to za sobą, między innymi, wzmocnienie tylnego zawieszenia. Zmodyfikowany Ford otrzymał oznaczenie M151A1. Opracowano wtedy także wersję M151A1C wyposażoną w działo bezodrzutowe o kalibrze 106 mm oraz wersję o wydłużonym podwoziu, służącą do zabudowy ambulansu sanitarnego oznaczonego M718. Samochody wyposażone w radiostacje otrzymały oznaczenie M107 (później M108).

Samochód nieźle się sprawował w terenie i spełniał narzucone wymagania. Niestety, zaobserwowano zwiększoną wypadkowość wśród kierowców i to wcale nie w trudnych warunkach terenowych, ale w prostych sytuacjach drogowych. Po bliższym przyjrzeniu się problemowi okazało się, że większość wypadków została spowodowana zbyt szybkim, znacznie większym niż na to zezwalały instrukcje, pokonywaniem zakrętów na szosie. Młodzi kierowcy, mający za sobą niewielki staż za kierownicą, zbyt brawurowo używali tego zgrabnego i zwinnego samochodziku, który dość niespodziewanie wywracał się na zakrętach.

Jerzy Kossowski

Więcej: AUTOMOBILISTA 4/2019 (228)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *