Volkswagen T3 – 40 lat od premiery

Transporter trzeciej generacji niepostrzeżenie stał się klasykiem. Podczas premiery w maju 1979 już na pierwszy rzut oka było widać, jak bardzo różni się od swoich poprzedników. Dziś wiemy, że zerwanie z dobrze przyjętą stylistyką wcale nie było błędem. Główną, wspólną z T1 i T2 cechą był umieszczony z tyłu silnik – tu Volkswagen nie chciał rewolucji. Jako pojazd „do roboty” T3 nie miał zbyt łatwego życia, dlatego egzemplarze, które dotrwały do dziś potrafią kosztować coraz większe sumy. W najlepszej kondycji zachowały się Transportery w bogatszych wersjach, kampery, słowem – te, które nie powstały z myślą o wożeniu desek i cementu. To ostatnia chwila, by znaleźć coś dla siebie bez rujnowania domowego budżetu. W 1992 światło dzienne ujrzała czwarta odsłona Transportera. Wśród przedsiębiorców popularna była na tyle, że ukuto nawet powiedzenie: „nie ma kariery bez T4”.

 

vw-t3-s-02

 

 

 

Czytaj więcej

1989: Lexus LS

Na masce luksusowego sedana stoi piramida z 15 kieliszków. Silnik pracuje, koła się kręcą, jednak szklana konstrukcja nawet nie drgnie. Taki obrazek zobaczyć można w reklamie sprzed 30 lat. Luksusowym sedanem okazuje się Lexus LS. W 1983 r. zarząd Toyoty podjął się zadania trudnego, wręcz karkołomnego. Postanowiono stworzyć zupełnie nową markę, która z powodzeniem dałaby sobie radę w najwyższej, luksusowej klasie samochodów osobowych. Nad wprowadzeniem śmiałej idei w życie pracowało ok. 4000 osób. Zbudowano blisko 1000 prototypowych silników i kilkaset jeżdżących samochodów, z których 100 poddano testom zderzeniowym. Wybór nazwy marki również nie był oczywisty. Zanim w słowie „luxus” „u” zamieniono na „e” rozważano prawie 200 innych opcji, m.in. Chaparel i Verone. „Lexus” okazał się dobrym wyborem. Idealnie pasuje do auta w powstanie którego wpompowano ponad miliard dolarów.

Lexus-advert-1989

Czytaj więcej

Jaguar E-Type

Jaguar E-Type to ikona brytyjskiej motoryzacji. Ale czy bez wyjątku? Czy trzeciej generacji również należą się oklaski? Niektórzy uważają ją za wręcz brzydką i psującą wizerunek E-Type. W naszym okładkowym artykule radzimy jak i gdzie kupić dobry egzemplarz, a także punktujemy zalety i wady tego klasycznego wozu.

 

DSC_9711 DSC_0220 DSC_0126

Czytaj więcej

Mercedes-Benz 300 S – dziecko niemieckiego cudu gospodarczego

W kwietniu 1951 roku – sześć lat po przegranej wojnie – na międzynarodowym salonie samochodowym IAA we Frankfurcie nad Menem pokazano zupełnie nowe niemieckie auta: BMW 501, Opla Kapitana, Mercedesa 220 i najważniejsze wtedy osiągnięcie koncernu Daimler-Benz – model 300. Były to samochody wysokiej klasy, które z trudem mogły się sprzedawać w zubożonych Niemczech, ale najwyraźniej celem był eksport, szczególnie do USA. Czytaj więcej

Czytaj więcej