W numerze z lipca 2024 (289) przedstawiliśmy Fiata 900E. Przyszedł czas na bliższe przyjrzenie się jego poprzednikowi. Jeśli o Fiacie 900E można było powiedzieć, że jest w Polsce nieznany, to Fiat 850T zasługuje na miano motoryzacyjnej tajemnicy. (12/25)

W tworzeniu samochodów Włosi byli i są dobrzy, zaś w tworzeniu samochodów małych byli (i być może są nadal) fenomenalni. W swojej ofercie na przestrzeni dekad najwięcej takich pojazdów miał Fiat. Mówiąc o małych modelach Fiata, myślimy zwykle o Fiacie 500, 126, czy Uno. O 850 z racji jego mniejszej popularności w Polsce, myślimy rzadziej. Stworzony na jego bazie wariant dostawczy (850T) jest chyba ostatnim, który może nam przyjść do głowy.
Absolutny numer jeden
Gdybyśmy podjęli się próby opisania włoskiej motoryzacji, najwięcej miejsca należałoby poświęcić właśnie Fiatowi. To w końcu najstarszy i największy włoski producent samochodów. Żaden inny wytwórca nie miał większego wkładu w zmotoryzowanie włoskiego społeczeństwa. Skoro turkusowy samochód z naszych zdjęć powstał w roku 1972, to weźmy pod lupę rok 1970. Fiat wyprodukował wówczas 1 418 929 samochodów osobowych (o 4,5 mln więcej niż rok wcześniej). Dodajmy, że całkowita włoska produkcja samochodów wyniosła w tamtym czasie 1 854 300 sztuk.
Drugi najpłodniejszy producent (Alfa Romeo) mógł pochwalić się 10 989 wytworzonymi samochodami, co tylko podkreśla kolosalny dystans pomiędzy Fiatem a jakimkolwiek innym włoskim wytwórcą. Jakby tego było mało, Autobianchi, Lancia i Ferrari (odpowiednio trzecia, czwarta i szósta pozycja w rankingu) wchodziły w skład koncernu Fiata. Złączenie produkcji wszystkich tych marek da nam wynik 1 121 065 samochodów!






Blaszana maskotka
Historia małych furgonetek Fiata zaczyna się na początku lat 60. wraz z pojawieniem się dostawczaka bazującego na modelu 600. Druga seria dostawczego Fiata 600 była łudząco podobna do Fiata 850T. Tym, co istotnie różniło obydwa modele, była mechanika. Co ciekawe, gdy debiutował Fiat 850T, druga odsłona towarowej „sześćsetki” wciąż była dostępna. Z uwagi na większą moc i pojemność silnika tego pierwszego, model 600 nie cieszył się już takim wzięciem jak przedtem. Dziś każdy, bez względu na rocznik i wersję, zachwyca swym urokiem. I właśnie ten urok postanowił wykorzystać pan Grzegorz.
Jesteśmy z Bielska-Białej, a mój dziadek i tata pracowali w FSM. Stąd ta miłość do Fiatów, które wspólnie z tatą odnawiamy. Mamy naszą mini kolekcję, a na co dzień zajmujemy się sprzedażą kosmetyków samochodowych. Wpadliśmy na pomysł, by nasz sklep był w stylu retro. W jego wnętrzu stoi część naszych aut, ale chcieliśmy, by jedno z nich było firmową maskotką. Taką, którą moglibyśmy pojechać na zlot czy na pokaz.
