INDIAN zawsze był pionierem w dziedzinie ulepszeń i nowych osiągnięć w inżynierii, badaniach, eksperymentach i innowacjach, wskazując innym drogę do naśladowania. Zawsze spełniał najwyższe koncepcje przywództwa, będąc doskonałym przykładem doskonałości w konstrukcji mechanicznej. Każdy surowiec użyty do budowy INDIAN’a jest najwyższej jakości, jaką człowiek może wyprodukować. Jest on kupowany przez specjalistów, którzy doskonale rozumieją, co kupują. Wszystkie materiały są produkowane zgodnie z najsurowszymi specyfikacjami. Doskonałość jest podwójnie gwarantowana przez drobiazgowe badanie i rygorystyczne testy wszystkich surowców przed dopuszczeniem do produkcji. Od początku do końca każda operacja w fabryce jest uważnie nadzorowana przez naszych inżynierów, którzy skrupulatnie sprawdzają każdą część i jej montaż, aby wyeliminować wszelkie możliwości wadliwego wykonania. Gotowa maszyna przechodzi rygorystyczny test pod nadzorem doświadczonych mechaników, których szkolenie pozwala im wykryć wszelkie nieprawidłowości w działaniu silnika i wady maszyny……Pierwsze międzynarodowe oficjalne wyróżnienie motocykla otrzymał INDIAN na Wystawie Światowej w St. Louis w 1904 roku. Podczas tej wystawy przyznano najwyższe wyróżnienia za doskonałość konstrukcyjną i mechaniczną. Jedenaście lat później, na Wystawie Światowej w San Francisco, INDIAN ponownie otrzymał najwyższe wyróżnienia, co stanowi dowód niezmiennie wysokiej jakości jego produktów. (12/25)

Powyższy cytat zaczerpnąłem z prospektu reklamowego Indiana z 1916 r. Nie ma w nim absolutnie cienia przesady. Motocykle marki Indian dopracowane były do perfekcji, kipiały od wprowadzanych z dnia na dzień udoskonaleń. Modyfikacje i modernizacje gwarantowały sukcesy w wielu dyscyplinach sportu, co przytoczono w tym samym prospekcie: W dziedzinie rywalizacji i rekordowych osiągnięć INDIAN może pochwalić się wybitnymi osiągnięciami we wszystkich rodzajach zawodów, zdobywając najwyższe wyróżnienia za moc, szybkość i wytrzymałość. Historia wytrwałości INDIANA w zwyciężaniu brzmi jak bajka. Wydarzenie po wydarzeniu INDIAN zwycięża…
Sukcesy sportowe przekładały się na niebywały wzrost sprzedaży na całym świecie. Do roku 1915 rynek wchłonął ponad 100 tysięcy motocykli tej marki z silnikami typu V, a do tego ponad 30 tysięcy singli. W samym roku 1916, kiedy to premierę miał model Power Plus z charakterystycznym zamontowanym właśnie w tym modelu nowoczesnym dolnozaworowym silnikiem SV zwanym Flat Head, sprzedano kolejne 35 tysięcy jednośladów. Produkowano je w dwóch potężnych fabrykach należących do Hendee Manufacturing Company, wtedy największego producenta motocykli na świecie.






Na krawędzi katastrofy
Jednak ten pęd do innowacyjności, mnogość modeli i ich wyposażenia prowadził do katastrofy, do największego problemu – do braku części zamiennych. Potężna Hendee Manufacturing Company, która rokrocznie wprowadzała na rynek po kilka nowych modeli w kilku różnych typach, nie nadążała z dostawami części do ich napraw. Żaden punkt serwisowy nie był w stanie zgromadzić części zamiennych do kilkudziesięciu różnych modeli występujących ponadto w wielu różnych wykonaniach! Części należało zamawiać u producenta, który czasami już sam nie wiedział, jakie zmiany zastosował w konkretnym jednośladzie, zatem jaki wariant wysłać do naprawy.
Jakże inaczej było w motocyklach Harley-Davidsona: Skoro coś się nie psuje, to nie należy tego modyfikować tylko produkować. Prześmiewcze hasło wymyślone przez marketing Harley-Davidsona brzmiało: Nie masz gdzie parkować, kup sobie Indiana. On będzie stał w serwisie. To była o zgrozo prawda, a hasło przyjęło się i stało się kulą u nogi potężnego producenta.



Wspaniały silnik
Model Power Plus wyposażono w nowoczesny dolnozaworowy silnik Powerplus Big Twin o średnicy cylindra 3,5 cala (89 mm) i skoku 3 cali (76 mm). Ciężkie tłoki wykonano z żeliwa. Pojemność skokowa tego potężnego silnika wynosi 60,88 cali sześciennych (998 ccm) i generuje moc od 15 do 18 KM. Stopy korbowodów są wyposażone w łożyska wałeczkowe, wał korbowy spoczywa na specjalnym łożysku z brązu.
Pompa olejowa jest napędzana ślimakiem z wałka zębatego, a magistrala prowadzi do tylnej ścianki przedniego cylindra. Stamtąd olej spływa na koła zamachowe i rozpryskuje się na wszystkie części robocze. Dodatkowo przez specjalny zawór obrotowy będący częścią układu rozrządu dostaje się do obudowy rozrządu, smarując wszystkie koła zębate i łożyska. Nadmiar oleju wydostaje się na zewnątrz przewodem i smaruje łańcuch napędowy. Takie rozwiązanie systemu smarowania silnika Indian wprowadził w pierwszych latach produkcji i pozostał mu wiernym w nowej konstrukcji Flat Head, gdyż przez lata system ten sprawdzał się bez zarzutu.
