Nie było chyba jeszcze w dziejach motoryzacji konkursu na samochód dający najwięcej wolności. Gdyby go zorganizować, ten Mercedes powinien zająć w nim pierwsze miejsce. (09/26)

Produkcja Mercedesa T1 ruszyła w maju 1977 r., a zakończyła się w roku 1995 po wytworzeniu 970 000 sztuk. W gamie dostawczych Mercedesów T1 zastąpił serię L. Z uwagi na to, że zbudowany został od podstaw, określano go mianem TN (od Transporter Neu), a później po prostu T1. Początkowo powstawał w Bremie, co zaowocowało pseudonimem Bremer Transporter. Tym, co wyróżniało TN od poprzednika, był mocniej zaakcentowany przód. Był to skutek wysunięcia silnika, co poprawiało wygodę kierowcy i podnosiło funkcjonalność auta. Prawdopodobnie to właśnie dzięki charakterystycznemu dziobowi wóz zawdzięcza swój polski przydomek – Kaczka.




T1 z Głowna
Warto dodać, że w historii Kaczki wyróżnić można nasz rodzimy epizod z wczesnych lat 90. Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne nr 3 w Głownie parały się wówczas ich montażem, dzięki czemu jako produkt z metką „Made in Poland” wóz nie podlegał cłu, a wobec tego był tańszy na rynku. Do Polski przywożono m.in. silniki, skrzynie biegów oraz polakierowane już nadwozia. Głowno opuszczały nie tylko Mercedesy dostawcze, ale też bankowozy czy karetki. Kamperami nie zawracano sobie głowy.
Notin z Francji
Kamper Piotra do Polski trafił ze Szwajcarii.
– Sprzedał mi go pan na wózku, który kupił go dla siebie, ale stwierdził, że nie będzie nim jeździł. Wiadomo, że jako nowy został zamówiony w 1993 r. w firmie Notin, która przygotowała go od podstaw. Wnętrze jest bardzo funkcjonalne. Fotele są w układzie 2 + 2, jest kanapa, która rozkłada się jako łóżko, w sumie łózka są dwa.






Pojazd jest wyrobem francuskiej marki działającej od 1921 r. Pierwsze przyczepy bracia Notin budowali z drewna. Ich wyroby wyróżniały się starannym wykonaniem i elegancją. Pierwszy kamper sygnowany ich nazwiskiem powstał w 1948 r. W latach 50. i 60. producent konsekwentnie piął się coraz wyżej, aż w końcu na rynku francuskim zyskał pozycję lidera. Do dziś w świecie caravaningu Notin cieszy się dużym uznaniem, a jego produkty uchodzą za nowoczesne, funkcjonalne, a nierzadko też luksusowe.
Żaden z kamperów firmy nie jest produktem masowym. Notin stawia na indywidualne wymagania, czego najlepszym przykładem jest pojazd widoczny na naszych zdjęciach. Produkcja, choć hojnie wspomagana przez nowoczesne technologie, jest mocno wsparta czynnikiem ludzkim. Każdy egzemplarz składają wprawieni technicy odpowiadający za końcową precyzję. Zamawiany kamper może zostać spersonalizowany pod kątem materiałów użytych do wykończenia, układu wnętrza i dodatków. Prawdziwa robota na zamówienie, co widać także w egzemplarzu Piotra.
– Do środka wjeżdża się na windzie. Pierwotnie była na kablu, ale teraz przy okazji napraw została przerobiona na pilota bezprzewodowego. Wewnątrz praktycznie w każdym miejscu można swobodnie obrócić się na wózku. Jest też spora toaleta połączona z prysznicem, gdzie wszystko jest wykonane solidnie i funkcjonalnie. Fotel kierowcy jest obracany automatycznie. To są udogodnienia, na które zwracałem uwagę. Nie ma klimatyzacji, ale w uwagi na rocznik nie należy się dziwić.
