Termin quantum znajdziemy w słownikach fizyki i łaciny. Znaleźlibyśmy go również w słowniku terminów związanych z Volkswagenem, gdyby takowy się pojawił. Na pewno pomogłoby to odkurzyć pamięć o mało znanym, lecz wdzięcznym modelu przygotowanym z myślą o rynku USA. Dopóki jednak nikt takiego słownika nie opracował, za odkurzenie amerykańskiego Passata (a raczej Santany) bierzemy się my. (05/26)

Quantum był po prostu amerykańskim Passatem drugiej generacji. W Europie Passat sedan wówczas nazywał się Santana, ale rynkowi za Oceanem z Santaną było najwyraźniej nie po drodze. O ile pierwsza generacja Passata niemal wszędzie nazywała się tak samo (na rynku USA figurowała jako Dasher), w drugiej odsłonie postawiono już na różne nazwy. Passat II raz nazywał się Corsar, raz Carat, innym razem Santana lub Quantum. Wszystko zależało od wersji nadwoziowej i rynku występowania. Ten, którego pokazujemy, przypłynął do Polski u progu lat 90.






Z Ameryki na białostocką giełdę
Jak mówi Hubert, jego Volkswagen trafił ze Stanów do Polski w 1991 r. Tata Huberta wypatrzył go na giełdzie w Białymstoku i odtąd niemiecko-amerykański wóz służył mu do codziennej jazdy. Przez całe lata 90. parkował na dworze. Był jednak doglądany i zabezpieczany na bieżąco. Systematyczne konserwacje pozwalały wyłapywać najmniejsze ogniska rdzy, dzięki czemu dziś mamy co pokazywać na łamach „Automobilisty”.
– Na osiemnastkę dostałem od niego kluczyki, ale jeszcze chwilę był to samochód do jazdy na co dzień. Teraz jeżdżę nim na zloty, w ciepłe zimy wyjeżdżam nim co weekend, żeby się wszystko rozruszało. Rodzice kupili po nim Mercedesa C Klasę z 1998 – mówi Hubert.
Warto dodać, że Klasa C zakończyła już swój żywot na złomie. Quantum jeździ dalej i nic nie zapowiada, by miało się to zmienić. To egzemplarz po liftingu. W ramach odświeżenia zrezygnowano z typowo amerykańskiego, masywnego przodu z wielkimi zderzakami. Samochód otrzymał delikatniejszy front na europejską modłę. Pod maską pracuje 5-cylindrowy, 115-konny silnik o pojemności 2,2 l. Podobne jednostki montowano w Audi 90 i właśnie z tym samochodem warto szukać technicznego pokrewieństwa. Niektóre mechanizmy pasują także od Passata B2. Ale czy w razie awarii ułatwia to naprawę?
