Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Najnowszy numer Automobilisty już w sprzedaży!

Kto czyta… nie błądzi! Zwłaszcza gdy czyta Automobilistę. W każdym numerze udzielamy porad, podpowiadamy i rozwiewamy wątpliwości. Chcesz skompletować brakujące numery? Odwiedź nasz sklep! Nie zapomnij też o prenumeracie, by zawsze być na bieżąco. A jeśli „nie masz gdzie tego trzymać”, wykup dostęp do archiwum i ciesz się Automobilistą w wersji on-line.

W najnowszym numerze

SIMSON S50 – mokik czy moped?

Jeden z nielicznych produktów enerdowskiej motoryzacji, który przetrwał zburzenie muru. Oczywiście berlińskiego, ale początkowo nie wyglądało to dobrze. Dlaczego tak się stało? Spróbujemy znaleźć odpowiedź. Małe jednoślady z Suhl zaistniały jeszcze w połowie lat 50., a dokładnie były to motorowery Simson SR1, które pojawiły się w 1955 r. Były dość prymitywne i wkrótce, bo już w 1957, otrzymały bardziej udanego następcę – model SR2. Tak na marginesie, jednostka napędowa, a szczególnie przekładnia modelu SR1 była niewątpliwie inspiracją dla konstruktorów naszego silnika SM01 w WSK Psie Pole, o czym może świadczyć fatalny sposób rozruchu pedałami na podnóżku lub pracowitego pedałowania. Zmieniono go już w silnikach modelu SR2 i równolegle w silniku naszego Rysia. Silnik Simsona SR2 znalazł się też w pierwszej serii Komara

Zapomniane polskie furgonetki Stal 300 i Stal 158

Wśród polskich prototypów wiele jest godnych uwagi. O takich jak Syrena 110, Beskid czy Wars słyszał prawie każdy, kto interesował się historią polskiej motoryzacji. Natomiast o Stali 300 wiedzą nieliczni, a i tak wiedza ta jest niewielka. Pragniemy przybliżyć Czytelnikom historię tego ciekawego auta.

Fiat 124 Sport Coupé

Jakież to były piękne czasy, kiedy wersja coupé danego modelu nie była tylko dwudrzwiową odmianą sedana, na którym bazowała. Oto doskonały, a relatywnie mało znany przykład potomka niepodobnego do rodzica w postaci usportowionego, bardziej charakternego Fiata 124 Sport Coupé. (3/24) Nie wrócą te lata Możliwe, że ostatnim coupé wyraźnie różniącym się od bardziej pospolitych wersji nadwoziowych tego samego modelu był Peugeot 406. Jego następca już mocno przypominał standardowe odmiany bazowego 407 (także pod względem dyskusyjnych proporcji nadwozia), a dzisiaj w ogóle mało kto produkuje tak nierozsądne (zwłaszcza przez pryzmat rentowności) samochody jak coupé, chyba że czterodrzwiowe (to się kiedyś nazywało hardtop sedan…), albo na bazie wszechobecnych SUV-ów i crossoverów. Na szczęście nie zawsze tak było, dlatego porzucamy dziaderskie narzekanie na

VW Golf I cabrio

W styczniowym numerze „Automobilisty” zamieściliśmy artykuł o „ekspresowej” odbudowie Golfa cabrio I. Materiał ten wzbudził bardzo duże zainteresowanie czytelników, którzy domagali się pokazania polskiego egzemplarza Golfa cabrio I. Znaleźliśmy go w Krakowie i jak najszybciej prezentujemy Naszym Czytelnikom. W symbiozie z Karmannem Podjęta w 2016 r. przez zarząd Volkswagena decyzja o zakończeniu produkcji Golfa Cabriolet podyktowana była zapewne czynnikami finansowymi. I trudno z tym dyskutować, wszak koncerny nastawione są na zysk, a nie sentymenty. Warto jednak zdać sobie sprawę, że kabriolety w historii Volkswagena pełniły od zawsze bardzo ważne role. I o ile pewne fakty zarząd niemieckiego koncernu wolałby przemilczeć, bo przecież już podczas prezentacji Garbusa w Stuttgarcie w 1936 r. jego odkrytą wersją zachwycał się Adolf Hitler, to kabriolety

Artykuły dostępne tylko w gazecie:

VW Golf I cabrio

str.18

Nissan Figaro

str. 28

Simson S50

str. 38

Fiat 124 Sport Coupé

str. 44

Ford Gran Torino Sport

str. 52

Mercedes-Benz W109 6,3

str. 70

E10 niebezpieczna?

str. 74

Opel Kapitän

str. 80