Mija 35 lat od rynkowego debiutu Citroëna ZX. Czy jest to model poszukiwany i pożądany? Sprawa wątpliwa. Na szczęście jest wersja, która jak mówi właściciel, „jest jak gokart i zachowuje się jak gokart”. Nic dziwnego, że nie jest to jedyny taki ZX w jego garażu. (07/26)

Motoryzacja roku 1991
Citroën Pawła powstał w roku 1993, a więc rok po wprowadzeniu odmiany 16V do sprzedaży. Sam model ZX zadebiutował w 1991, a zatem na początku przyjrzyjmy się, jak wyglądał świat europejskiej motoryzacji w roku ’91.
W Niemczech wstrzymano produkcję Trabantów, Wartburgów, Barkasów i Roburów. Dla równowagi, licznych nowości dostarczyli producenci z zachodniej części kraju. Światło dzienne ujrzała m.in. czwarta odsłona Audi 80 i bazujące na nim Audi Cabriolet. W sierpniu do sprzedaży trafił zapowiedziany blisko rok wcześniej sportowy Ford Escort XR3i 2000. Na ten sam czas zapowiedziano Escorta z napędem na wszystkie koła. Mercedes święcił premierę nowej klasy S (W140), a Opel demonstrował następcę Kadetta – Astrę. W innych krajach też nie próżnowano. Fiat zaprezentował Cinquecento i odświeżył Cromę. Peugeot pokazał model 106, Seat – Toledo, a Volkswagen – nowego Golfa. W Polsce cieszyliśmy się z debiutu Poloneza Caro, żegnając ostatecznie Fiata 125p.
No i Citroën! Aby wypełnić lukę pomiędzy małym AX i sporym BX, zaprezentowano model ZX. Co ciekawe, według doniesień prasowych z początku lat 90., francuski konkurent Golfa początkowo figurował w mediach pod nazwą FX.
Salon w Genewie obfitował w tak dużo nowości, że kompaktowy Citroën musiał ostro walczyć o uwagę. Największą gwiazdą 61. genewskiego salonu okazał się Mercedes klasy S, ale na tej samej imprezie podziwiać można było nową Hondę Legend, Rovera 111, Mazdę MX-3, Opla Fronterę, Subaru SVX czy Toyotę Celicę w wersji kabriolet. Było na co popatrzeć!






Lepiej późno niż wcale
ZX nie miał łatwego startu. Przede wszystkim przychodził spóźniony. Citroën po latach nieobecności wracał tym modelem do segmentu Golfa. Opel miał Kadetta, którego lada moment zastąpić miała Astra. Fiat proponował Tipo, Ford Escorta, a Renault – model 19. Citroën postanowił nie wymyślać koła na nowo. Stworzył ZX-a, który na pierwszy rzut oka nie był niczym niezwykłym. Ot, kolejny poprawny pojazd o konserwatywnej sylwetce. Debiutował jako samochód 5-drzwiowy. Na opcje 3-drzwiową, podobnie jak na kombi, trzeba było jeszcze chwilę poczekać, a to właśnie ZX z trójką drzwi dał początek wariantowi, który dla tego modelu jest chyba najciekawszy.
A tak to się zaczęło
Paweł, jak mówi, wsiąkł w temat przez forum internetowe. Dziś ma dwa ZX 16v. Ten drugi ma przeszłość, która tylko potwierdza sportową zadziorność.
– Tamtego pierwszy właściciel przeznaczył na rajdy. Używał go do KJS-ów, do amatorskiego ścigania się. Nie miał wnętrza, był dosyć poobijany, ale udało mi się go odbudować. Mam więc dwa takie auta, choć wcześniej miałem trzy. Ten czarny jest z 1993 r. i został sprowadzony z zagranicy, ale gdy go kupiłem, już był w Polsce. Poprzedni właściciel użytkował go bardzo długo, wkładając w niego mnóstwo czasu, wysiłku i pieniędzy. Wyjątkowo o niego dbał, ale gdy samochód zaczął się starzeć, nie chciał już wykorzystywać go do jazdy na co dzień. Postanowił go sprzedać i tym sposobem jakoś w 2014 r. trafił do mnie.
Poprzednik Pawła wymienił uszczelkę pod głowicą w okolicy 120 tys.-150 tys. km. Teraz przebieg wynosi prawie 300 000, a silnik wciąż nie wymaga naprawy głównej. Jak mówi Paweł, niestety jest to jednostka dość skomplikowana. Jeśli w każdym silniku systematyczna wymiana oleju jest koniecznością, to tu staje się świętym obowiązkiem.





