Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Mathis type M – bardziej niemiecki czy francuski?

Przedstawiamy kolejną markę i samochód z dużej, ale zapomnianej firmy z alzackiego pogranicza francusko-niemieckiego. Historia marki to splecione dzieje motoryzacji niemieckiej, włoskiej i francuskiej. Strasburg, gdzie miała swoja siedzibę, jest obecnie jednym z centrów legislacyjnych Unii Europejskiej, dzięki której granice mają znaczenie bardziej symboliczne niż w czasach, kiedy firma Mathis Automobiles powstała. (01/26)

Ernest Charles, znany powszechnie jako „Emile” Mathis, rozpoczął swoją przygodę z motoryzacją od handlu samochodami oraz pracy w firmie De Dietrich (modele tej marki po przeniesieniu zakładu do Lunéville nosiły nazwę Lorraine-Dietrich).

Mathis a Bugatti

Warto się zagłębić w ciekawe powiązania między działającymi wówczas konstruktorami. Właścicielem De Dietrich był baron Baron Adrien de Turckheim, który ściągnął do niej jako projektanta Ettore Bugattiego. Ettore miał już na koncie nagrodę za projekt samochodu na Mediolańskiej Wystawie w roku 1901. Rok później został głównym projektantem technicznym firmy. W tym czasie zaprzyjaźnił się z Mathisem i obaj opuścili De Dietrich w roku 1904.

Emile Mathis był już wtedy poważnym przedsiębiorcą handlującym samochodami takich marek jak Dietrich, Fiat i Panhard. Jak reklamował się w roku 1906 w tygodniku „Auto Welt”, jego firma była największym przedsiębiorstwem handlowym tej branży w Niemczech. Co prawda w tym samym roku drogi biznesowe Mathisa i Bugattiego rozeszły się, ale wszystkie ich biznesy znajdowały się nadal w Alzacji, wtedy jeszcze niemieckiej.

Niełatwo dziś jednoznacznie odtworzyć szczegóły współpracy Bugattiego z De Dietrich i Mathisem, wiadomo jednak, że zaprojektowane dla firmy De Dietrich przez Ettore modele Type 3/4 i Type 5/6/7 miały w dopisku Licencja Bugatti.

Dla Mathisa Bugatti zaprojektował modele Mathis – Hermes również sprzedawane z takim opisem przez ich wspólne przedsięwzięcie handlowe Mathis – Hermes. Samochody powstawały w miejscowości Grafenstaden, dzisiaj to przedmieście Strasburga. W reklamie z 1906 roku pokazano detale tych pierwszych aut, których produkcja ruszyła rok wcześniej.

W rejestrach motoryzacyjnych znajdziemy jeszcze informacje o produkcji po roku 1910 modeli 8/20 oraz małych Babylette, Baby, a także co najmniej sześciu innych, które najprawdopodobniej nie przetrwały w ani jednym egzemplarzu do naszych czasów.

Po wojnie

W czasie I wojny światowej Emile Mathis odbył kilka podróży na zlecenie rządu niemieckiego do Szwajcarii w celu dokonania zakupów ogumienia i po jednej z nich nie wrócił do Niemiec, zapewne z powodów mobilizacyjnych, ale to tylko domysł. Do swojego zakładu powrócił po Traktacie Wersalskim, kiedy Strasburg i Alzacja znalazły się ponownie we Francji. Bardzo szybko wznowił działalność i rozwinął ją na imponującą skalę: w 1927 roku Mathis był czwartym co do wielkości producentem samochodów we Francji, osiągając produkcję aż 20 000 (!) pojazdów rocznie.

Type M dla praktycznych

Prezentowany samochód to Type M, którego produkcja rozpoczęła się w roku 1923. Był następcą modelu Type S. Głównymi klientami mieli być odbiorcy poszukujący pojazdów praktycznych i ekonomicznych. Wytwarzano go z trzema rozstawami osi: 2,4 i 2,5 oraz 2,75 metra. Do tego można było sobie zamówić kilka rodzajów nadwozia, nie tylko pochodzących z fabryki Mathisa.

Każdy z tych modeli był napędzany jednym rodzajem czterocylindrowego silnika o pojemności 995 ccm i mocy ok 15 KM (podatkowa klasa 8 HP). Na szczęście, samochód był stosunkowo lekki, bo jego masa wahała się w okolicach 650 kg. W zależności od masy i rodzaju nadwozia rozwijał do 70 km/h. Dzisiaj takie prędkości mogą nas rozbawić, ale w połowie lat 20. mało który samochód popularny potrafił przekroczyć tę prędkość, np. Fiat 502 (lata 1923-26) z silnikiem 1,5 litra o mocy 23 KM rozwijał 73 km/h.

W tym modelu Mathisa stosowano wielotarczowe sprzęgło pracujące w oleju. W chłodniejsze dni wymaga to pewnego zabiegu ułatwiającego jazdę, a mianowicie rozłączenia sprzęgła w czasie rozruchu, co potem pozwala na włączenie pierwszego biegu bez zgrzytu. Mokre sprzęgła wielotarczowe w tamtych latach nie stanowiły rzadkości i na pewno były lepsze od sprzęgieł stożkowych.

Gorzej jest jednak z hamulcami, które montowano tylko na tylnej osi, czyli jak się nacisnęło w południe hamulec, to zatrzymywaliśmy się na podwieczorek. Dzisiaj wymaga to jazdy z utrzymywaniem dystansu za poprzedzającym nas pojazdem, bo jak wiedzą jeżdżący leciwymi autami, wyprzedzający nas kierowcy mają zwyczaj skracania nam tego dystansu i hamowania „przed nosem”.

Dla porządku historycznego trzeba dodać, że równolegle z Type M produkowano też Type PM z rozstawem osi 2,3 metra, ale jego produkcję zakończono w roku 1924. Produkcję Type M zakończono dwa lata później, a zatem prezentowany egzemplarz pochodzi z przedziału lat 1923-1926. Dokładne ustalenie jego metryki nie jest oczywiste, ale jakby nie patrzeć – jest stulatkiem.