Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Megola – gwiazda wśród motocykli

Są pomysły, które najpierw trzeba wymyślić, a przede wszystkim chcieć wymyślić. Taki jest właśnie pięciocylindrowy silnik rotacyjny Megola, często nazywany silnikiem gwiazdowym. Wielu z nas widziało go w muzeach, ale zobaczyć od środka, to niebywała okazja. Opis działania jest dość skomplikowany, ale zdjęcia pomogą zrozumieć działanie tego wynalazku. (03/26)

Zacznijmy od obudowy silnika, która wraz z pięcioma cylindrami obraca się wokół wału korbowego. Zajrzyjmy też do wałka rozrządu, który w rzeczywistości jest osią, ale nazywany jest również „lejkiem” i pełni dodatkowo funkcję części układu dolotowego, a także do przedniego napędu motocykla bez sprzęgła i skrzyni biegów. Widzą już Państwo potrzebę pewnych wyjaśnień? My również. Podnosimy kurtynę i prezentujemy wnętrze szalonego silnika obrotowego Megola!

Spotykamy się w warsztacie Martina Primusa w pobliżu Meissen (Miśni). Dużo tam różnych klasyków, ale nas interesuje tylko ten jeden. W centrum stoi Megola, ten wyjątkowy motocykl z pięciocylindrowym silnikiem w przednim kole. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że Primus poświęcił tej maszynie znaczną część swojego życia. Od 35 lat gromadzi wszystko, co może znaleźć na ten temat – informacje, części, kontakty – i odtwarza to, co można odtworzyć. Kilka egzemplarzy Megoli znajduje się obecnie w muzeach i kolekcjach, jeszcze mniej jest naprawdę sprawnych, zaledwie kilkanaście.

– Jeśli wszystko pójdzie dobrze, za rok lub dwa będzie o jeden egzemplarz więcej – śmieje się Primus. – Nie macie ochoty pokazać takiego silnika w swoim magazynie – zapytał sympatyczny Saksończyk. Nigdy nie spotkaliśmy się z takimi silnikami…

Części silnika leżą przed nami na stole warsztatowym i oczywiste, że dzisiaj mamy wiele do nauczenia się. Primus kieruje naszą uwagę na dwuczęściową obudowę silnika. – Obręcze są po obu stronach przykręcone płasko do połówek obudowy za pomocą mocowań szprych koła. Obudowa silnika służy jednocześnie jako piasta koła – rozpoczyna swoją opowieść i wyciąga pięć cylindrów „ślepaków”. Są one pozycjonowane trzema kołkami ustalającymi, każdy z przesunięciem 72 stopni, przykręcanymi do obudowy.

– Przy maksymalnej prędkości około 90 km/h, koło wraz z obudową silnika i cylindrami obraca się z prędkością około 600 obrotów na minutę – wyjaśnia. Trudno to sobie nawet wyobrazić… Nie ma tu osi koła w dosłownym tego słowa znaczeniu, obudowa silnika obraca się na łożyskach kulkowych, których podpory (po lewej stronie wał napędowy kół planetarnych, po prawej stronie kołnierz) są zamocowane do przedniego widelca. Na kołnierzach mocujących widelec po prawej stronie znajduje się również gaźnik, a po lewej magnes i pompa oleju.

więcej w Automobiliście